Leszek Balcerowicz - Okrągły Stół

Dzieciństwo

Studia

Praca

Solidarność 1980-81

Po stanie wojennym

Okrągły Stół

"Plan Balcerowicza"

Pierwszy rok: 1990

Rząd Bieleckiego





 
Podupadająca gospodarka Polski stała się bombą z opóźnionym zapłonem. Seria strajków pod koniec 1988 roku spowodowała, że komunistyczna ekipa zrozumiała, iż nie jest w stanie przeprowadzić jakiegokolwiek programu gospodarczego bez kolejnej "erupcji wulkanu".

W lutym 1989 r. władza komunistyczna rozpoczęła rozmowy z opozycją przy "Okrągłym Stole". W skład teamu gospodarczego "Solidarności" miał wejść Leszek Balcerowicz, jednak ostatecznie do tego nie doszło. W rozmowach tych oprócz szeregu spraw stricte politycznych stworzono porozumienie gospodarcze: pojawił się w nim zaledwie zapis o "pluralizmie stosunków własnościowych" zamiast prywatyzacji, na dokładkę zaś wpisano też niezwykle groźną w skutkach powszechną indeksację płac.

W kwietniu 1989 r. Balcerowicz przygotował na jedną z konferencji naukowych referat "Czynniki instytucjonalne a przemiany strukturalne w gospodarce". Po wykazaniu w nim ułomności systemu nakazowo-rozdzielczego oraz mechanizmu samorządowego (Jugosławia) wysunął sześć wniosków, które należało wprowadzić w życie: swobodne kształtowanie cen, prywatyzację wielkich przedsiębiorstw, radykalne ograniczenie wpływu państwa na strukturę produkcji, wprowadzenie wymienialności złotówki, zainicjowanie rynku kapitałowego i zastosowanie procedury bankructwa wobec złych firm. Na końcu porównał różnice pomiędzy krajami dynamicznie się rozwijającymi (Korea Południowa, Tajwan) a popadającymi w stagnację (Indie, Argentyna).

W referacie tym Leszek Balcerowicz zarysował fundamenty programu nazwanego później "Planem Balcerowicza".
"(..) nie ma w tym referacie problemu galopującej inflacji. Pojawiła się ona bowiem w takiej skali dopiero później, w sierpniu 1989 roku, tuż po 'urynkowieniu' cen żywności. (...) Pojawienie się czynnika hiperinflacji narzuciło nowy priorytet w rozważaniach o tym, co w ogóle trzeba zrobić w polskiej gospodarce. Nie sądziłem ani przez chwilę, że przyjdzie mi się z tym zmierzyć nie jako teoretykowi, ale w roli ministra i szefa ekipy gospodarczej."

Następna strona > > >

 


Wirtualia.pl